Live Chat
Pokaż prawy panel

KIA Cee’d

Kia Cee’d I 1,4 – koreański przełom

Stereotypy w motoryzacji pomimo ogromnych zmian i przeistoczeń ich głównych bohaterów mają się znakomicie. Nie trzeba chyba nikomu przypominać życiowego motta każdego osiedlowego specjalisty: samochodów na „F” i francuskich się nie kupuje pod żadnym pozorem. Koniecznie musimy dodać do tego wzmiankę o wyrobach samochodo-podobnych autorstwa koreańskich producentów. Rzecz jasna w każdej legendzie ukryte jest ziarnko prawdy, jednakże powracając do pojazdów koncernu Hyundai – Kia z ubiegłego stulecia, aż ciśnie się na usta niezwykle wymowne hasło je obrazujące: TANDETA. Nic dodać nic ująć, chciałoby się powiedzieć opisując ówczesne dokonania inżynierów i designerów z południowej części półwyspu. Azjatyccy włodarze widzący swoje braki względem konkurencji postawili na gigantyczny skok technologiczny, a co ważniejsze, jakościowy.

 

Wizja

Jeszcze kilka lat temu wizja kreowana przez Koreańczyków, wieszczących rychłe nadejście konkurencyjności brzmiała niczym narkotyczne omamy szaleńca. Po ostatnim wcieleniu iście podręcznikowej wpadki jakościowej Kii (model Cerato), przyszedł czas na wprowadzenie rewolucyjnych zapowiedzi w życie. Na pierwszy ogień poszła wspomniana kompaktowa klasa, ciesząca się ogromnym wzięciem. Stworzenie samochodu dla europejskiej klienteli powierzono w końcu głównym zainteresowanym, niemieckiemu oddziałowi marki znającym realia rynku i jego kluczowe wymagania. Efekty wytężonej pracy, sztabu specjalistów z Russelsheim, wprowadzono do salonów w 2006 roku, przy okazji wprawiając w osłupienie motoryzacyjną społeczność. A zwłaszcza kompaktowych graczy z końca stawki. Jako miejsce produkcji Cee’da wybrano słowacką Żylinę, zapewniając tym samym stosowny poziom montażu.

 

Europejska prezencja

Niegdysiejszy design popularnych Kii wyróżniał się jedynie nudnym wyrazem i całkowitym brakiem polotu. W przypadku iście europejskiego Cee’da pokuszono się o drastyczną zmianę rysów twarzy, a co za tym idzie wycięcie resztek koreańskich genów rzutujących na wyniki sprzedaży. Nie od dziś wiadomo że gros zmotoryzowanych kupuje samochody oczami, dopiero później zwracając uwagę na techniczną stronę produktu. Kompaktowa Kia dzięki swojej neutralnej prezencji, wspartej płynnymi i zaokrąglonymi liniami skutecznie podbiła serca także polskich kierowców. Jak łatwo się domyśleć, ostatnimi czasy najlepszym klientem Koreańczyków jest polska policja – systematycznie wymieniająca zamęczone służbą Volkswageny i Skody.

W szeregach uwielbianej przez kierowców mundurowej formacji, poruszają się przeważnie wersje kombi z 534’litrowym bagażnikiem, z łatwością pochłaniające miesięczny zapas służbowych lizaków. Niemniej jednak niewiele gorzej w codziennym życiu sprawdzi się równie popularny pięciodrzwiowy hatchback chwalący się przykładnymi proporcjami nadwozia.

Wewnętrzna rewolucja

Niegdyś o koreańskim pochodzeniu auta poza rażącymi ułomnościami jakościowymi, świadczył siermiężny design i równie archaiczna ergonomia. Cee’d diametralnie odbiega od tego wizerunku, witając kierowcę estetyczną kabiną z nierzadko bogatym wyposażeniem. Po zajęciu miejsca na z pozoru płaskim fotelu, ujrzymy niczym nie zakłóconą deskę rozdzielczą mogącą śmiało trafić do podręcznika „Podstaw Ergonomii”. Przejrzyste analogowe zegary przekazujące niezbędne informacje, jak na kompakt pozbawiony sportowych konotacji przystało, otrzymały niezwykle stonowaną kolorystykę. W obsłudze wbudowanego radia z CD pomaga trójramienna (obszyta ekologiczną skórą), wielofunkcyjna kierownica odznaczająca się odpowiednią grubością wieńca. Na szczycie panelu centralnego wylądował ciekłokrystaliczny wyświetlacz obsługujący wskazania komputera pokładowego i wspomnianego już radia – czasem spotkamy także prymitywną nawigację piktograficzną. Tym razem sporo dobrego możemy powiedzieć o jakości zastosowanych materiałów wykończeniowych, przywołujących wspomnienia o europejskich kompaktach z końcówki lat 90’tych. Dopiero intensywnie eksploatowane egzemplarze cierpią na symfonię niepożądanych dźwięków generowanych przez wszechobecne tworzywa. Do listy wyposażenia obecnego na pokładzie Cee’da nawet w bazowej odmianie zaliczyć można manualną klimatyzację tudzież elektrycznie sterowane przednie szyby.

Przestrzeń

Lata obcowania z azjatyckimi samochodami przyzwyczaiły nas do ciasnoty panującej w ich wnętrzach. Interior koreańskiego ulubieńca policjantów z łatwością zabierze cztery dorosłe osoby, które najpewniej nie będą zgłaszać pretensji odnośnie niedostatku miejsca. Warto dodać że na tylnej kanapie nawet wysocy pasażerowie nie powinna narzekać. Przymierzając się do zakupu opisywanej Kii z zamiarem rodzinnego użytkowanie nie powinniśmy zniechęcać się do wersji pięciodrzwiowej z uwagi na 340’litrowy bagażnik. Uwierzcie, foremne kształty i wygodny dostęp czynią zeń odpowiednie miejsce na weekendowy ekwipunek.

 

Benzynowe serce

Dla zdecydowanej większości potencjalnych chętnych nie wiedzieć czemu najlepszym źródłem siły napędowej jest silnik diesla. Więcej niż zadowalające osiągi jak i niskie spalanie przysłaniają chętnym dużo wyższe skomplikowanie konstrukcji, a co za tym idzie zwiększone koszty utrzymania. Warto pamiętać także o charakterystyce jednostek wysokoprężnych, lubujących się w zamiejskich trasach niżli krótkich przejazdach przez zatłoczone miasto. Podchodząc do wyboru kompaktowego samochodu racjonalnie, lepiej poważnie rozpatrzeć tańszą w zakupie benzynową odmianę. W Kii Cee’d już nawet najsłabszy 1,4 z mocą 109 KM (po liftingu 90 KM) i 137 Nm sprawdzi się w codziennym życiu. Obligatoryjna, czterocylindrowa budowa z szesnastozaworową głowicą współpracuje z manualną pięciobiegową przekładnią. Bądź co bądź udanej, której praca zaskakuje precyzją i krótkimi skokami lewarka. Nie ma się co łudzić na emocjonujące doznania podczas jazdy, o nieśpieszne dotarcie do celu „zadba” przeciętna dynamika – 0-100 km/h w 11,6 s. Przebijając się przez zatłoczone aglomeracje nie odczujemy jakichkolwiek niedoborów mocy, dopiero w trasie przy próbie wyprzedzenia tira czy autobusu zacznie nam brakować „pary”.

 

Codzienność

Dla statystycznego polskiego kierowcy kluczowym kryterium przy doborze auta jest zużycie paliwa, realne zużycie. Wedle czczych zapewnień producenta średniego spalania na poziomie 6,1 l na setkę nie da się osiągnąć, należy przygotować się na większe wartości. Standardowa podróż do pracy czy na niedzielne zakupy na drugim skraju miasta okupiona jest wynikiem około 8,5 litra. Znacznie bardziej zachęcające rezultaty uzyskamy poza miastem, przemieszczając się zgodnie z ograniczeniami – wówczas bez trudu zejdziemy do sześciu litrów. Pomimo kilkuletniego stażu na drogach, użytkownicy Kii Cee’d nie zgłaszają problemów z jednostką napędową i wyjątkowo prostej konstrukcji. Jedyną jej bolączką są nietrwałe gniazda, poddające się w egzemplarzach jeżdżących na gazie LPG.

Koreańska interpretacja komfortu

Gros wytwórców tworząc model segmentu C w temacie układu jezdnego posługuje się utartym schematem z belką skrętną przy tylnej osi w głównej roli. W gronie producentów odstępujących od tej niepisanej reguły znalazła się także Kia. Przy przedniej osi pracują tradycyjne kolumny McPhersona, zaś z tyłu dopracowany układ wielowahaczowy utożsamiany z precyzją prowadzenia. Nie lada zagadką dla Europejczyka jest charakterystyka zawieszeń w koreańskich samochodach, przy niskich prędkościach szczycących się wręcz za twardymi nastawami. Wystarczy jednak zwiększyć szybkość jazdy by znaleźć się na drugim końcu skali. Staje się do dokuczliwe zwłaszcza na typowym miejskim torowisku. Inżynierowie zadbali również o „wymienność” niektórych drobnych podzespołów, bez potrzeby ingerowania np. w kompletny wahacz. Niemałe oszczędności w serwisie przynoszą oddzielnie wymieniane sworznie i silentbloki w przednich wahaczach. Z tyłu zaś szybko zużywają się drążki kierownicze i osłony amortyzatorów.

Kia Cee’d 5d napędzana podstawową jednostką napędową 1,4 to ciekawa propozycja dla spokojnych kierowców, potrzebujących pewnego środka lokomocji. Jeśli nie bierzemy pod uwagę renomy marki i stereotypowego podejścia do rzeczywistości, to bez wątpienia koreańskim kompaktem z powodzeniem możemy zastąpić chociażby Golfa czy Aurisa.

Dane techniczne:

Silnik 1.4 109 KM

Okres produkcji: 2006-2009

Pojemność skokowa: 1396 cm3

Rodzaj silnika: benzynowy, wolnossący

Moc: 109KM przy 6200 obr./min

Moment obrotowy: 137 Nm przy 5000 obr./min

Ułożenie silnika: poprzecznie

Liczba zaworów: 16

Zasilanie: wtrysk wielopunktowy MPI

Napęd:

Oś napędowe: przednia

Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna

Osiągi:

0-100 km/h: 11,6 s

V-max: 187 km/h

Wymiary:

Masa własna: 1277 kg

Pojemność bagażnika: 340 l

Długość/ szerokość/wysokość: 4235/1790/1480

Rozstaw osi: 2650

Zużycie paliwa:

Według producenta miasto/trasa/średnie: 7,6/5,2/6,1

Według użytkowników miasto/trasa/średnie: 8,5/6/7