Live Chat
Pokaż prawy panel

McLarenie P1

 

Szczyci się posiadaniem wielu konkurentów z najwyższej półki. Zajmuje miejsce na piedestale motoryzacyjnych dzieł sztuki tuż obok Lamborghini Aventadora czy Porsche 918 Spydera. I choć zaprezentowany został przez swoją epikę w paryskim Mondial de l'automobile aż cztery lata temu (co w nieustannie rozpędzających się realiach samochodowych innowacji jest prawdziwą przepaścią) nadal może ona z nutą wyniosłości spoglądać na wszystkich próbujących poniżyć go w statystykach. Mowa oczywiście o następcy supersamochodu-legendy: McLarenie P1 określonym przez angielskiego dziennikarza motoryzacyjnego Jeremy'ego Clarksona mianem The Widowmaker'a. Testowany między innymi na belgijskim torze Spa dał popis swoich możliwości technicznych, które niezaprzeczalnie imponują.

 
Do 100km/h przyśpiesza w zaledwie 3, 2 sekundy dzięki momentowi obrotowemu 650 Nm oraz mocy 627 KM. Prędkość maksymalna hybrydowej bestii McLarena Automotive wynosi natomiast 388km/h. Silnik elektryczny ma moc 176 koni mechanicznych. Samochód ten posiada również pokładowy generator spalinowy - silnik F8 o pojemności 3, 8 litra z turbosprężarkami o imponującej mocy 722 koni. Generator ten służy jako następca wyczerpujących się po około 11 kilometrach samodzielnego działania akumulatorach. Ponadto - użycie generatora pomaga w ładowaniu tychże akumulatorów, a działający wspólnie z silnikiem elektrycznym napędza koła. Działające wspólnie silniki elektryczny i spalinowy dają w sumie 903 konie mocy. Wydech pracuje razem z tylnym dyfuzorem, co pozwala na wytworzenie obszaru niższego ciśnienia. Dzięki temu auto pewnie trzyma się drogi. Przy tym jest zaskakująco lekkie. Posiada tylny napęd, a 3/4 masy pochodzi z powietrza, które opływa je podczas jazdy. Innowacyjność McLarena P1 polega na jego zdolności przystosowania do warunków zewnętrznych. Tylne skrzydło unosi się wraz ze wzrostem prędkości aby zwiększyć docisk, by tuż powyżej 250 km/h nieznacznie opaść. Gdyby ten zabieg nie miał miejsca siła docisku mogłaby połamać zawieszenie.
Co do wizualizmu McLarena P1 posiada on karbonowe niepolakierowane wykończenia (co było zabiegiem celowym - chodziło o ominięcie półtora kilograma dodatkowej wagi), a szyby są o półtora milimetra grubsze niż w przeciętnych autach. Dodatki wykonano z tytanu, felgi z aluminium, tarcze hamulcowe pokryto węglikiem krzemu - materiałem odznaczającym się wyjątkową twardością. Opony natomiast zaprojektował Pirelli. Mimo niesamowitych danych technicznych znany jest jako szokująco mało wygodny. Co więcej - wewnątrz nie uświadczymy wykładzin czy schowka.
Daje nam to do zrozumienia, iż ekipa McLarena niezaprzeczalnie pracowała nad autem niesamowitym pod kątem sportowym, zatem jego zadaniem jest pokonywanie rywali na torze, niekoniecznie jednak dbanie o komfort prowadzącego. To demon prędkości dla koneserów. Według oficjalnych informacji wypuszczono jedynie 375 sztuk tego modelu, z czego większość została zarezerwowana jeszcze przed powstaniem. To niewątpliwie przydaje mu wyjątkowości. Jednak by móc się nim nacieszyć każdy z pasjonatów zapłacił ok. 1, 2 mln dolarów. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jedno z najbardziej innowacyjnych i atrakcyjnych przez swój unikatowy design aut sportowych naszych czasów.