Live Chat

Sprawdzone Części Samochodowe

{{ item.Name }}
Kod produktu: {{ item.Code }}
Ilość: {{ item.Amount }} szt
{{ item.GrossPrice | number: 2 }} {{ item.CurrencyID }}
{{ translation.shoppingCartEmpty }}
{{ ShoppingCartItems.data.Summary.TotalAmount }}
Zaloguj się

Sprawdzone Części Samochodowe

Filtrowanie

Oszczędna jazda

Oszczędna jazda może być szkodliwa!

Rosnące ceny paliw, razem z ogromną "troską" urzędników o ekologię, każdego roku coraz bardziej odbijają się na naszym życiu. Obok wprowadzanych hurtowo przepisów regulujących emisję szkodliwych spalin przez pojazdy kołowe, urzędnicy lada dzień wprowadzą kolejny element obowiązujący na egzaminie na prawo jazdy kategorii B - ecodriving. Kandydaci na kierowców będą musieli wykazać się oszczędną techniką jazdy. Zdecydowana większość nowoczesnych samochodów wyposażana jest seryjnie w systemy "pomagające" oszczędzać paliwo. Stop&Start gasi silnik na każdym postoju - wystarczy na skrzyżowaniu wrzucić luz i puścić pedał sprzęgła. Natomiast komputer pokładowy nieustannie strofuje kierowcę, wskazując na jakim biegu powinien jechać. Każda wprowadzana innowacja ma na celu redukcję zużycia paliwa, a co za tym idzie zmniejszenie emisji szkodliwych spalin, niestety bardzo często nadmierna oszczędność przyczynia się do szybszego zużycia jednostki napędowej.

Niemal każdy kierowca, bez względu na swój wiek uważa, że jazda na wysokich obrotach nie tylko szkodzi silnikowi, ale również podnosi spalanie. Nic więc dziwnego że zdaniem wielu z nas najlepszym sposobem na obniżenie zużycia paliwa jest jazda na jak najniższych obrotach - wówczas spalania drastycznie spada. W starszych samochodach katalogowe zużycie paliwa podawane przez producenta było bardzo trudne do osiągnięcia. Obecnie, podążając za sugestiami pokładowej elektroniki podawane wyniki jesteśmy w stanie uzyskać. Musimy jednak możliwie szybko podróżować na jak najwyższym biegu, obniżając obroty silnika do minimalnego poziomu - niewiele przekraczającego wartości biegu jałowego. Pół biedy, jeśli toczymy się na tak niskich obrotach. Dopiero próba przyspieszenia oznacza dla silnika pracę w ekstremalnie trudnych warunkach - gwałtownie rosną przeciążenia wewnątrz jednostki. Pojawiają się wówczas niepokojące wibracje, dochodzące do kabiny. Wbrew powszechnej opinii, taka jazda okazuje się bardziej szkodliwa niż częste wkręcanie silnika w okolice czerwonego pola. Niestety w nowoczesnych silnikach zazwyczaj takowe objawy nie występują. Dzieje się tak za sprawą hydraulicznych zawieszeń, mocowań silników i dwumasowych kół zamachowych niwelujących większość wibracji. Nawet sami wytwórcy dwumasowych tłumików drgań - firma ZF - stanowczo odradza długotrwałą jazdę z niskimi obrotami silnika, bowiem przyczynia się ona do szybszego zużycia tego elementu. W samochodach pozbawionych dwumasowego koła zamachowego wspomniane wibracje (szarpanie) a także bardzo powolne ruszanie na granicy zdławienia, odbijają się na kondycji bezpośrednio sprzęgła a nawet skrzyni biegów.

Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę ze szkodliwego działania "niskich obrotów" na turbosprężarkę - zwłaszcza wyposażonych w zmienną geometrię łopat. Podróżując wyłącznie możliwie oszczędnie możemy doprowadzić do tego, że sadza i nagar zablokują kierownicę - regulującą dopływ strumienia spalin na łopatki turbiny, w zależności od ciśnienia gazów spalinowych. W skutek takiego zdarzenia turbina bez względu na obroty silnika będzie maksymalnie wykorzystywać energię wylotową spalin, przy wyższych obrotach doprowadzi to do niebezpiecznego dla silnika wzrostu ciśnienia doładowania.

Co więcej, przesadnie oszczędna jazda zaszkodzić może także żywotności układu wydechowego. W samochodzie eksploatowanym w normalny sposób, wydech co pewien czas nagrzewa się (podczas autostradowej jazdy) dzięki czemu woda zgromadzona w jego wnętrzu wyparowuje. W przeciwnym wypadku wilgoć dosyć szybko wywołała korozję. Dodatkowym atutem dziarskiej jazdy poza miastem jest również czystość, drożność katalizatora, zaworu recyrkulacji spalin EGR czy filtra cząstek stałych. W aucie użytkowanym "oszczędnie" dochodzi do zapychania się wspomnianych elementów - koszty ich wymiany lub czyszczenia nie są przecież małe.

Swoistą ciekawostką jest kolejna przypadłość trapiąca samochody, których właściciele przesadnie tną wydatki paliwowe. Jeżdżąc za wszelką cenę oszczędnie, zachowując płynności jazdy - hamując maksymalnie rzadko, doprowadzamy do awarii układu hamulcowego. Dlaczego się tak dzieje? W czasie delikatnego hamowania pracują praktycznie tylko przednie hamulce, tylne zaś pozostają bez ruchu. Po pewnym czasie tylne prowadnice, zaciski i cylinderki po prostu korodują - blokują się całkowicie.

Przesada w każdą stronę przynosi negatywny skutek dla kondycji mechanicznej silnika i innych podzespołów. Zarówno nieustanne katowanie auta na wysokich obrotach, częste zapędzanie wskazówki obrotomierza na czerwone pole, jak i ciułanie paliwa na minimalnych obrotach szkodzi silnikowi - skracając mu życie. Owszem, jeżdżąc oszczędnie ale z głową zredukujemy bez problemów wydatki przeznaczane na paliwo, nie niszcząc przy tym jednostki napędowej. Pamiętajmy, naprawy silnika oraz osprzętu pochłaniają znaczne fundusze.