Live Chat
Pokaż prawy panel

Test Seat

Seat Leon 1,6 TDI – Golf z klasą

Unifikacja, to ostatnimi czasy ulubione pojęcie producentów samochodów, liczących każdego wydanego dolara czy euro na stworzenie nowego modelu. Od lat, specjalistą w tej dziedzinie jest Volkswagen, z sukcesem oferujący technologię Golfa w kilku zgoła odmiennych postaciach – od nudnej, lecz poprawnej w każdym calu Skody Octavii, po niebanalnego Seata Leona.

Volkswagen, jako cudowne dziecko motoryzacji, pomimo kryzysu gospodarczego, zarabia bez mała na każdej ze swoich marek. Zarówno pospolite Skody i same VW, oraz Audi wespół z Porsche przynoszą krociowe zyski. Wyjątkiem od dłuższego czasu jest Seat, notujący co roku ujemne wyniki finansowe – pomimo sprawdzonej technologii wprost z Wolfsburga. Hiszpański producent, nawet pod ścisłą kuratelą Niemców nie radzi sobie zbyt dobrze. Niemniej jednak w 2012 roku wprowadzono do oferty Leona trzeciej generacji, swoistą ostatnia deskę ratunku dla tonącej marki.

 

Hiszpańska uroda

Leon III w przeciwieństwie do swojego czeskiego i niemieckiego rodzeństwa, nie otrzymał tylko estetycznego designu, chwytającego za serce przedstawicieli handlowych i flegmatycznych kierowców. Seat jako marka o sportowych zapędach w portfolio koncernu VAG, nie mógł pozwolić sobie na brak wyrazu. Armia stylistów po miesiącach pracy, pokazała światu własną interpretację Golfa – króla kompaktów. Bezpretensjonalną facjatę Leona tworzą wyraziste – ostro zakończone reflektory - obowiązkowo wyposażone w LED’owe światła dzienne – oraz trapezoidalny grill z logo, wpisany w nieznacznie wyprofilowany zderzak. Nie ulega wątpliwości że designerzy odpowiedzialni za hiszpański kompakt, nie czerpali inspiracji z żadnego modelu VW. Ostre przetłoczenia, wyraźnie poprowadzone linie biegnące od przednich błotników, ku tylnej partii nadwozia, składają się na dynamiczny image. Tuż nad klamką tylnych drzwi, tym razem umieszczoną w tradycyjnym miejscu, ma swój początek kolejne przetłoczenie płynnie przechodzące w pokrywę bagażnika i podłużną lampę wykonaną w technologii LED. Całość uzupełniają wieloramienne obręcze z lekkich stopów, w rozsądnym rozmiarze – 17”.

Niemiecki porządek panujący wewnątrz

Prawie każdy kierowca początkowo zachwycający się wyszukaną prezencją Leona, po zajęciu miejsca za trójramienną – wielofunkcyjną - kierownicą przeżywa niemały zawód. Zamiast frywolnych, pełnych emocji linii i kształtów widzimy ot niemiecki ład, wzorową ergonomię i materiały wysokiej jakości układające się (niestety) tylko w poprawną całość. Typowe dla koncernu VAG, analogowe zegary wzbogacone ekranem komputera pokładowego, odznaczają się podręcznikową czytelnością. Podobnie ascetyczny panel centralny, zdominowany przez dotykowy ekran radia, a także pokrętła dwustrefowej klimatyzacji, jest banalnie łatwy w obsłudze.

 

Kompaktowa przestrzeń

Pomimo sportowych zapędów Seata, z przyzwoitości musimy przyjrzeć się jego funkcjonalności. O jakichkolwiek wątpliwościach, tudzież brakach miejsca pracy kierowcy nie może być mowy. Dwupłaszczyznowa regulacja kolumny kierowniczej, wespół z solidnie wyprofilowanym fotelem, zapewniają pewność prowadzenia i odpowiedni komfort jazdy zarówno w czasie codziennej wyprawy po bułki, jak i wakacyjnej eskapady na skraj Europy. Na tylnej kanapie, z wiadomych względów, wygodnie usiądą wyłącznie dwie dorosłe osoby cieszące się widokiem przez pokaźne okno dachowe. Słowa uznania należą się również Seatowi, a raczej Volkswagenowi, za ustawny bagażnik o pojemności 380 litrów.

 

Oszczędny diesel i automat

Przez blisko dwie dekady, w ofercie Volkswagena, ulubieńcem oszczędnych kierowców była jednostka 1,9 TDI zaskakująca przyzwoitą dynamiką, a jednocześnie niewielkim zużyciem oleju napędowego. Jednak nawet tak sprawdzona i trwała konstrukcja musiała ustąpić miejsca nowoczesnemu następcy – 1,6 TDI. Nowy silnik z mniejszej pojemności generuje 105 KM i 250 Nm standardowo przekazywanych w Leonie na przednie koła za pośrednictwem manualnej, sześciobiegowej skrzyni. Opcjonalnie możemy doposażyć Leona w siedmiobiegowy dwusprzęgłowy automat DSG, żonglujący przełożeniami niemal niezauważalnie. W ruchu miejskim spalanie kształtuje się na poziomie 6-6,5 litra, natomiast opuszczając zabudowany teren bez starania się poprawimy ten wynik o 1,5 jednostki. Problem jednak w tym, że osiągi oferowane przez silnik 1,6 TDI nie podążają w parze za właściwościami jezdnymi kompaktowego Seata, czy jego sportowym zacięciem. O ile skrzynia błyskawicznie dobierze odpowiedni bieg potrzebny do wyprzedzenia rejsowego autobusu, o tyle wysokoprężna jednostka TDI nie będzie zdolna dostatecznie sprawnie katapultować Leona do przodu. Wróćmy jednak do właściwości trakcyjnych, kształtowanych przez sztywno zestrojony układ, złożony z kolumn McPhersona i belki skrętnej (układ wielowahaczowy trafia do mocniejszych odmian). Przemierzając równe odcinki krętych dróg, docenimy precyzję i sposób działania układu kierowniczego, a także charakterystykę zawieszenie z ogromnymi rezerwami. Niestety, codzienna eksploatacja w miejskiej dżungli, przeplatanej torowiskami, łatanymi i dziurawymi odcinkami nie będzie tak komfortowa jak w statecznej Skodzie Octavii.

 

Seat Leon w najoszczędniejszej wersji silnikowej 1,6 TDI to bez wątpienia samochód nie dla emerytowanego kierowcy, potrzebującego spokoju i jak największego komfortu jazdy. Zadziorny brat Golfa jest idealną propozycją dla aktywnych, jednakże liczących się ze zużyciem paliwa zmotoryzowanych, ceniących indywidualny styl. Najwidoczniej kupno konkurencyjnej Alfy Romeo Giulietty byłoby zbyt odważnym posunięciem.

 

Dane techniczne:

Silnik 1,6 TDI

Okres produkcji: 2012-

Pojemność skokowa: 1598 cm3

Rodzaj silnika: wysokoprężny, turbodoładowany

Moc: 105 KM przy 4000 obr./min

Moment obrotowy: 250 Nm przy 1500 obr./min

Liczba zaworów: 16

Zasilanie: wtrysk bezpośredni common rali

Napęd: przedni

Skrzynia biegów: 7-biegowa, automatyczna

Osiągi:

0-100 km/h: 10,7 s

V-max: 190 km/h

Wymiary:

Masa własna: 1231 kg

Pojemność bagażnika: 380 l

Długość/ szerokość/wysokość: 4260/1820/1460 mm

Rozstaw osi: 262

Zużycie paliwa:

Według producenta miasto/trasa/średnie: 5,2/4/4,4

Według użytkowników miasto/trasa/średnie: 6-6,5/5/5,5

Cena: 85 tysięcy złotych