Live Chat

Sprawdzone Części Samochodowe

{{ item.Name }}
Kod produktu: {{ item.Code }}
Ilość: {{ item.Amount }} szt
{{ item.GrossPrice | number: 2 }} {{ item.CurrencyID }}
{{ translation.shoppingCartEmpty }}
{{ ShoppingCartItems.data.Summary.TotalAmount }}
Zaloguj się

Sprawdzone Części Samochodowe

Filtrowanie

Wiosenny przegląd

Wiosenny przegląd

Arktyczne mrozy już dawno odeszły w niepamięć, pozostawiając po sobie nie tylko całą masę pracy dla służb drogowych. Przymrozki, opady śniegu i zwały błota zmuszały drogowców do namiętnego rozsypywania soli i innych podobnych substancji – oczywiście wszystko w trosce o nasze bezpieczeństwo w drodze do biura tudzież szkoły.

Kilka tygodni eksploatacji w takich warunkach nierzadko odbija się na kondycji naszego auta. Odpryski i odbarwienia na lakierze, wgniecenia, zalążki korozji czy drobne uszczerbki w mechanice – ot, pamiątki po każdej polskiej zimie. Oczywiście – zostawiając kilkaset złotych u specjalistów pozbędziemy się wspomnianych bolączek, ciesząc się znów pięknym i w pełni sprawnym samochodem. Pytanie tylko czy warto słono płacić za wszystkie naprawy, skoro w „garażowym" zaciszu poradzimy sobie z niektórymi z nich. Sprawdźmy, co zrobimy własnym sumptem, a które problemy lepiej pozostawić fachowcowi.

 

Po pierwsze – ogumienie

 

Długie lata motoryzacyjnej edukacji przyniosły zamierzone rezultaty, bowiem gros kierowców decyduje się na cosezonową zmianę opon. Nie powinny nas zatem dziwić ogromne kolejki do zakładów wulkanizacyjnych na przełomie zimy i wiosny (tudzież jesieni i zimy), przecież prawie każdy chce skorzystać z usług profesjonalisty. Rzecz jasna – jeśli dysponujemy tylko jednym kompletem felg, pomoc wulkanizatora jest niezbędna. Co innego jeśli do kompletu opon zimowych i letnich mamy osobny zestaw obręczy. Wówczas zamiast wdawać się w intelektualne rozmowy w kolejce, w kilkadziesiąt minut sami zmienimy koła. Wystarczy odrobina samozaparcia, garaż lub utwardzony parking, seryjny podnośnik i klucz do kół. Oczywiście pobrudzimy się przy tym niemiłosiernie.

 

Hamować bezpiecznie

 

O znaczeniu układu hamulcowego nie trzeba nikomu przypominać. Ze względów bezpieczeństwa jego kontrola ma kluczowe znaczenie, nie tylko dla nas samych, ale również dla innych uczestników ruchu. Chociażby przy okazji zmiany kół z zimowych na letnie możemy dokładnie przyjrzeć się kondycji tarcz i klocków hamulcowych oraz szczelności przewodów. Wszelkie wycieki czy przetarcia przewodów hamulcowych kwalifikują je do bezwzględnej i jak najszybszej wymiany. We własnym zakresie bardziej zaawansowani majsterkowicze z powodzeniem poradzą sobie z każdym elementem układu, zaś mniej wtajemniczeni – pozbędą się rdzy i nasmarują ruchome podzespoły. Zabierając się do „domowego” serwisowania układu hamulcowego musimy pamiętać o kluczowej kolejności montażu poszczególnych elementów. W przeciwnym razie hamulce mogą nie działać poprawnie.

 

Układ jezdny

 

Jazda zimową porą, poza nieustannym poszukiwaniem przyczepności, obfituje również w unikanie monstrualnych dziur w drodze. Niestety – bardzo często wyrw skrzętnie przykrytych śnieżnym puchem czy błotnistą breją nie zauważymy na czas – skutki doskonale znamy. Wgnieciona felga, przecięta opona czy zgięty wahacz – brak geometrii zawieszenia – należą do codzienności zimą. Samodzielne oględziny pozwolą nam na postawienie wstępnej diagnozy i oszacowanie powstałych uszkodzeń, dzięki temu choć częściowo ustrzeżemy się przed nieuczciwym mechanikiem radzącym wymienić przysłowiowe „pół auta". W miarę możliwości warto wjechać samochodem na podnośnik lub kanał, wówczas uzyskamy pełny dostęp do podwozia. Z pomocą prostych narzędzi i latarki wykryjemy większe szkody.

 

Klimatyzacja, filtry i inne istotne drobiazgi

 

Początek wiosny to idealna pora na wnikliwą kontrolę klimatyzacji, wymianę filtrów i płynów eksploatacyjnych oraz dogorywającego akumulatora. Wielu kierowców zaniedbuje serwis klimatyzacji, poprzestając na rokrocznym odgrzybianiu za pomocą preparatu kupionego w markecie. Zapominamy jednak, że nawet niewielki wyciek czynnika chłodzącego osłabi wydajność całej instalacji, co więcej – może doprowadzić do awarii (zatarcia) kompresora (koszt naprawy często przekracza 1000 złotych). Koszt obsługi klimatyzacji obniżymy samodzielnie wymieniając filtr kabinowy, przeważnie znajdujący się na podszybiu lub pod deską rozdzielczą. Kolejne kilkadziesiąt złotych zaoszczędzimy oceniając stan akumulatora, jak i uzupełniając poziom płynu chłodniczego. Pozostałe operacje: wymianę oleju, świec zapłonowych (żarowych) bądź usunięcie elektrycznych chochlików lepiej oddać w fachowe ręce.

 

W trosce o karoserię

 

Kierowcy mający na swoim koncie generalny remont blacharski samochodu doskonale znają rozmiar wydatków z nim związanych. Problem jednak w tym, że niewielu zmotoryzowanych interesuje się stanem podwozia i progów, zanim korozja nie pokaże się w widocznych miejscach. Czyszczenie spodu auta z soli i innych brudów powinno być obowiązkiem każdego z nas, podobnie jak cykliczne odnawianie zabezpieczenia antykorozyjnego podwozia. Dzięki temu nawet kamienie czy otarcia o krawężniki nie wyrządzą większych szkód. Dużo więcej zachodu wymaga za to utrzymanie dawnego blasku karoserii. Uderzenia kamieni wylatujących spod kół innych aut, przebywanie na słońcu i mrozie – to wszystko poddaje próbie powłokę lakierniczą, która bez odpowiedniej troski matowieje. Systematyczne woskowanie, czyszczenie poprzedzone usunięciem twardych zabrudzeń (smoła, drobiny asfaltu, ptasie odchody) zabezpieczy lakier na kilka miesięcy.

 

Tym sposobem zaoszczędzimy nierzadko bardzo pokaźną kwotę. Wystarczy odrobina wolnego czasu i podstawowa wiedza, natomiast potrzebne części zamienne z łatwością dostaniemy w sklepie internetowym.